Startup z Rzeszowa wymyślił, jak zarobić na giełdzie miliony mając wolniejsze serwery

Startup z Rzeszowa wymyślił, jak zarobić na giełdzie miliony mając wolniejsze serwery

Na rynkach finansowych toczy się morderczy wyścig o prędkość przesyłania danych i już milisekundy decydują o milionach zysku lub straty na giełdzie. Spółka Confessor Capital wymyśliła rozwiązanie, które pozwala inwestować z porównywalnym zyskiem, bez ścigania się z innymi. Wykorzystuje do tego fizykę jądrową. Projekt unikatowego w skali świata rozwiązania rozwija dzięki Platformie Startowej „Start in Podkarpackie”. Ma już prototyp i pierwszego dużego klienta. W grudniu otrzymała milion złotych na wprowadzenie swojego pomysłu na rynek. To jeden z najciekawszych projektów, jakie trafiły do Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A.

Confessor Capital jest jednym z trzech pierwszych startupów, które po inkubacji w ramach Platformy Startowej „Start in Podkarpackie” otrzymały milion złotych dofinansowania z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na wprowadzenie swojego innowacyjnego pomysłu na rynek. Założycielami startupu Confessor Capital są Piotr Dobrowolski i Kamil Ruszała. Od kilku lat analizują rynki finansowe, pracują nad algorytmami i komentują sytuację na giełdzie w serwisie GPW Media. Spółkę założyli w marcu 2019 roku w ramach Platformy Startowej „Start in Podkarpackie” stworzonej przez Rzeszowską Agencję Rozwoju Regionalnego S.A. Siedziba startupu mieści się w Inkubatorze Technologicznym Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego AEROPOLIS w Jasionce k. Rzeszowa. Confessor Capital oferuje rozwiązania dla banków, funduszy inwestycyjnych, czy firm z nadwyżkami budżetowymi, które w czasie topniejących oprocentowań lokat, chcą korzystnie inwestować.

Wszystko zaczęło się sześć lat temu od naszego udziału w konkursie inwestycyjnym Rotman International Trading Competition, w którym rywalizują uczelnie z całego świata. Dotyczy on spekulacji giełdowych – mówi Piotr Dobrowolski, prezes Confessor Capital. – Podczas finału w Toronto w Kanadzie nasz zespół osiągnął bardzo dobry wynik, pokonując
m.in. Stanford, MIT czy Akademię Wojskową Stanów Zjednoczonych w West Point. Wtedy postanowiliśmy rozwijać ten projekt i zająć się handlem algorytmicznym.

Handel algorytmiczny polega na automatycznym zawieraniu transakcji giełdowych. Odpowiada za nie algorytm komputerowy zastosowany w systemie. Na bieżąco przetwarza on dane rynkowe, a więc ceny akcji, walut itp. i na tej podstawie ustala warunki i zawiera transakcje. Dzieje się to bez udziału człowieka. W tym wirtualnym świecie toczy się morderczy wyścig o prędkość przesyłania danych i już milisekundy decydują o milionach zysku lub straty. Narzędziami dla takiego właśnie handlu wysokich częstotliwości zajęła się spółka Confessor Capital. Projekt unikatowego w skali świata rozwiązania rozwija dzięki Platformie Startowej Start in Podkarpackie.

W tej samej sekundzie mamy do kupienia dolara w Nowym Jorku za 3,80 zł i do sprzedania w Tokio po 3,82 zł. Te 2 grosze to nasz zysk. Ale potrzeba do tego ogromnych prędkości, a koszt „milisekund” jest bardzo wysoki – tłumaczy Piotr Dobrowolski. – My proponujemy rozwiązanie, które nie wymaga aż takiej prędkości, natomiast pozwala osiągać porównywalny zysk, a więc kilkadziesiąt procent w skali roku. Na etapie inkubacji, dzięki wsparciu menedżerów Platformy Startowej „Start in Podkarpackie”, nawiązaliśmy współpracę z jednym z najbardziej znanych specjalistów w zakresie statystyki nieliniowej. Jego zdaniem nasze rozwiązanie, które nie polega na szybkości, ale na pomyśle zahaczającym o fizykę jądrową, ma duże szanse na sukces. Ten profesor chce z nami współpracować nad kolejnymi etapami projektu.

Skąd fizyka jądrowa? Stąd, że chodzi o rozwiązanie podobne, jakie musieli wymyśleć konstruktorzy pierwszej bomby atomowej, by nie wybuchła ona już w laboratorium. – Chodziło o takie sterowanie eksplozjami w atomach i ich rozchodzeniem się, by mogły one nawzajem znosić swoją energię – wyjaśnia prezes Confessor Capital. – Porównałbym to do wrzucenia kamienia do jeziora i rozchodzenia się fal. Kiedy obok wrzucimy drugi kamień, fale, które się spotkają, zaczną nawzajem znosić swoją energię i przekazywać ją w określonym kierunku. Podobne tzw. procesy gałązkowe, chcemy wykorzystać w handlu algorytmicznym. Nakładając na siebie ileś takich transakcji-„eksplozji”, jesteśmy w stanie tak sterować ryzykiem transakcyjnym, aby je zminimalizować niemal do zera. Niezależnie od tego, czy rynek pójdzie w górę, czy w dół, my i nasz klient mamy szansę dobrze zarobić. Sprawimy, że inwestorzy nie będą musieli ścigać się na takich zasadach jak wszyscy inni, a i tak wygrają podobny zysk. Handel wysokich częstotliwości wymaga kosztownej architektury. Za dzierżawę odpowiednich serwerów, podpiętych sieciami światłowodowymi możliwie jak najbliżej różnego rodzaju giełd finansowych czy surowcowych, jeden podmiot płaci rocznie nawet kilkadziesiąt milionów dolarów. Nasze rozwiązanie pozwala zmniejszyć te koszty o 80-90 proc.

Aby otrzymać dofinansowanie, startupowcy musieli przygotować prototyp, działający według tej metody. Wprowadzenie rozwiązania z zakresu fizyki jądrowej, implementacja procesów gałązkowych do algorytmu, zajmie nam jeszcze kilka miesięcy. Musimy też stworzyć platformę internetową, która obsłuży większą liczbę podmiotów. Pierwszych klientów zaczniemy obsługiwać w ciągu najbliższego roku. Mamy już pierwszych partnerów gotowych na tę platformę wejść od samego początku. Kilka milionów złotych do zainwestowania zdecydowała się powierzyć nam spółka farmaceutyczna Spiropharm, jeden ze sponsorów Legii Warszawa. Rozmawiamy także z jednym z podmiotów obsługujących banki w Azji południowo-wschodniej, z którym mamy stworzyć produkt dla klienta końcowego, czyli inwestorów indywidualnych.

Dzięki dofinansowaniu przyznanemu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, a wcześniej pomocy Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która kieruje projektem Start in Podkarpackie, mamy szansę na realizację innowacyjnego i unikatowego w skali świata rozwiązania. To RARR skontaktował nas z wybitnym profesorem, który po analizie naszego pomysłu stwierdził, że możemy osiągnąć zamierzony cel. Otrzymaliśmy także takie podstawowe wsparcie dla młodej firmy, jak biuro, obsługa prawna, czy udział w szkoleniach i konferencjach naukowych, które przyniosło nam wiele cennych kontaktów – podkreślają założyciele Confessor Capital.

Platforma Startowa „Start in Podkarpackie” jest jedną z sześciu, jakie finansuje PARP z Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. – Tymczasem w pierwszym naborze zebraliśmy jedną trzecią wszystkich pomysłów w Polsce Wschodniej, które spłynęły do platform startowych – podkreśla Mariusz Bednarz, prezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. – Spółka Confessor Capital jest jednym z 40 startupów, które skończyły inkubację w I rundzie. Jej wniosek o dofinansowanie znalazł się wśród pierwszych 8 z naszej platformy, złożonych do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zyskał akceptację i milion złotych na rozwój. Oprócz Confessor Capital akceptację uzyskały jeszcze dwa inne projekty z naszej platformy. Kolejne są w trakcie oceny ekspertów. Wiele innowacyjnych
pomysłów, na którymi pracują zespoły w ramach Platformy Startowej Start in Podkarpackie, ma duży potencjał i jest związanych z inteligentnymi specjalizacjami Podkarpacia, jak IT, lotnictwo, budownictwo i motoryzacja. Jeden ze startupów oferuje technologię gromadzenia wody deszczowej w mieście. Prototyp takiej instalacji zamierzamy zainstalować przy jednym z budynków Inkubatora Technologicznego w Jasionce.

Nabór wniosków do platform startowych trwa. Autorzy nowych pomysłów biznesowych, którzy chcieliby wziąć udział w III rundzie inkubacji, na złożenie wniosku mają czas do 31 stycznia.

Podziel się tym artykułem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Print this page
Print
Email this to someone
email
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz