Świat: Politycznej bitwy ciąg dalszy

Świat: Politycznej bitwy ciąg dalszy

Mylą się ci, którzy uważają że sprawa wyborów prezydenckich w USA jest już ostatecznie zakończona. Pomimo ekstatycznych reakcji zwolenników amerykańskiej Partii Demokratycznej, Joe Biden może tak naprawdę wcale nie być prezydentem elektem!

Od samego początku doniesienia o wynik wyborów na prezydenta Stanów Zjednoczonych budziły spore kontrowersje. Pojawiały się liczne informacje o nieprawidłowościach lub wręcz fałszerstwach. Padały między innymi zarzuty o nieprawidłowe liczenie głosów, posługiwanie się w głosowaniu korespondencyjnym tożsamościami osób zmarłych i tak dalej. W związku z tym obóz stronników Donalda Trumpa nie złożył broni i wkroczył na drogę sądową. I zaczęło to przynosić efekty.

W stanie Georgia udało się wymusić wszczęcie procedury audytu wyborów. W kilku hrabstwach odnaleziono niepoliczone wcześniej głosy. Przytłaczająca większość z nich została oddana na obecnego prezydenta. Zwycięstwo Joe Bidena w Georgii było tym bardziej trudne do uwierzenia że jest to raczej prawicowy stan. Bill Clinton był ostatnim Demokratą który odniósł tu wyborcze zwycięstwo. Doniesienia o nieprawidłowościach okazały się na tyle uprawdopodobnione że zadecydowano  o ponownym, ręcznym przeliczeniu wszystkich głosów oraz na audyt wyborów. Pojawiły się pierwsze rezultaty. Na przykład w hrabstwie Fayette odnaleziono kartę pamięci z używanej do liczenia głosów maszyny zawierającą głosy które nie zostały uprzednio zgłoszone. Spośród znajdujących się na niej 2755 głosów 1577 oddano na Donalda Trumpa.

Do podobnej sytuacji doszło w stanie Wisconsin, Demokrata Joe Biden miał tu jakoby zwyciężył z przewagą około 20 tys. głosów. Jednak i tu, jak twierdzą prawnicy Donalda Trumpa, miało dochodzić do istotnych naruszeń. Między innymi wobec tysięcy wyborców nie zastosowano wymaganego prawem obowiązku wylegitymowania się dokumentem tożsamości ze zdjęciem przy głosowaniu. Mogło to doprowadzić do kilkukrotnego oddania głosu przez te same osoby.

Jaki będzie ostateczny efekt tych starań? Czy okaże się że wstępnie ogłoszony rezultat wyborów ulegnie zmianie z powodu ujawnienia fałszerstw na masową skalę? Przekonamy się o tym już wkrótce. Na razie pewne jest tylko to, że Donald Trump wieży że tak naprawdę to on odniósł zwycięstwo i będzie walczył do końca aby prawdzie stało się zadość.

Podziel się tym artykułem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Print this page
Print
Email this to someone
email
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.