Sarna szczeka – to fakt, który dla wielu osób może brzmieć zaskakująco. Jednak w lipcu, gdy trwa okres godowy tego zwierzęcia, charakterystyczne odgłosy przypominające szczekanie można usłyszeć na łąkach, polach i skrajach lasów. To dźwięk, który zdradza obecność kozła, czyli samca sarny. Co ciekawe – często usłyszymy go, zanim uda nam się go zobaczyć.
Letnie nawoływania i niecodzienne zachowania
Lipiec to dla sarny wyjątkowy czas – właśnie wtedy przypada jej ruja, czyli okres rozrodczy. W tym czasie samce stają się niezwykle aktywne: nawołują samice, przeganiają rywali, często zapominają o ostrożności i potrafią pojawić się w miejscach, gdzie normalnie ich nie spotkamy – także blisko ludzi.
Kozły ścigają kozy (samice sarny) przez wiele minut, a czasem nawet godzinę, często nie zważając na zmęczenie czy obecność człowieka. Biegną przez pola, przecinają ścieżki i drogi. W tym okresie sarny są znacznie bardziej widoczne niż zimą – i choć widok ich pogoni może być fascynujący, niesie też pewne zagrożenia.
Zbyt blisko? To może być niebezpieczne
Wielu spacerowiczów, zauroczonych bliskością dzikiego zwierzęcia, próbuje podejść, by zrobić zdjęcie lub pokazać je dzieciom. To błąd. Samiec sarny, choć niepozorny, może być niebezpieczny – jego parostki są ostre i w sytuacji stresowej potrafią zranić. To nie jest domowe zwierzę – to dziki mieszkaniec lasu, który zasługuje na szacunek i spokój.
Podobnie należy unikać kontaktu z młodymi, czyli koźlętami. Nawet jeśli wydają się samotne, nie oznacza to, że zostały porzucone. Matka często przebywa w pobliżu, a dotknięcie młodego może zakończyć się jego odrzuceniem przez matkę. W najgorszym wypadku – prowadzi do śmierci zwierzęcia.
Niezwykła ciąża, która czeka na zimę
Sarny mają jeszcze jedną wyjątkową cechę. Choć ruja odbywa się latem, młode rodzą się dopiero w maju lub czerwcu. Jak to możliwe? Po zapłodnieniu rozwój zarodka zostaje zatrzymany na kilka miesięcy. Dopiero zimą organizm samicy „uruchamia” dalszy rozwój ciąży. To tzw. ciąża przedłużona – przystosowanie natury do warunków środowiskowych, które zwiększa szanse przeżycia potomstwa.
Nie żona jelenia – tylko najmniejszy z jego krewnych
Sarna to nie samica jelenia, jak błędnie sądzi wiele osób. To osobny gatunek, należący do rodziny jeleniowatych. Jest też ich najmniejszym przedstawicielem w Polsce – dorosły osobnik waży zaledwie 20–25 kg. Występuje w niemal każdym typie środowiska: od lasów, przez pola, aż po obrzeża miast.
Obecnie populacja sarny w Polsce jest bardzo liczna – według danych Polskiego Związku Łowieckiego to niemal 900 tysięcy osobników. Przez ostatnie 30 lat ich liczba niemal się podwoiła. To jednak nie znaczy, że nie są zagrożone. Dla dzikich zwierząt największym niebezpieczeństwem nie są drapieżniki – ale ludzie.
Jak się zachować, gdy spotkasz sarnę?
Jeśli podczas spaceru usłyszysz szczekanie lub zobaczysz sarnę – zatrzymaj się. Nie zbliżaj się. Nie próbuj jej wystraszyć ani przyciągnąć bliżej. Najlepsze, co możesz zrobić, to oddalić się spokojnie i pozwolić jej wrócić do naturalnego rytmu.
Letnie miesiące to piękny czas w przyrodzie, ale również wymagający dla wielu zwierząt. Zachowując się odpowiedzialnie, możemy pomóc im przetrwać ten intensywny okres w spokoju.

