Wystawa Lwów 1944–1946 to wyjątkowe wydarzenie kulturalne, które od 2 sierpnia można oglądać w Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich. Ekspozycja opowiada o dramatycznych losach Polaków zmuszonych do opuszczenia Lwowa i Kresów Wschodnich tuż po zakończeniu II wojny światowej. To opowieść o utracie domu, tożsamości i korzeni – ale także o odwadze, pamięci i budowaniu nowego życia na ziemiach dzisiejszego Podkarpacia.
Wystawa została przygotowana z myślą o 80. rocznicy ekspatriacji Polaków z terenów dawnych Kresów. Zamiast jednak skupiać się jedynie na wielkiej historii i polityce, organizatorzy postanowili pokazać ją przez pryzmat ludzkich doświadczeń. Zwiedzający zobaczą nie tylko fotografie i dokumenty, ale także przedmioty codziennego użytku, rodzinne pamiątki oraz wspomnienia tych, którzy musieli zostawić za sobą wszystko i zacząć od nowa.
– Lwów był nie tylko ważnym ośrodkiem kultury, ale przede wszystkim domem – mówi kurator wystawy, Bożena Buszta-Korman. – Nasza ekspozycja ukazuje, jak wyglądało życie codzienne w przedwojennym mieście i jak dramatycznie zmieniało się w czasie okupacji. Przede wszystkim jednak pokazujemy losy konkretnych osób – ich emocje, decyzje i wspomnienia.
Wystawa ma także wymiar edukacyjny i społeczny. Ukazuje, w jakim stopniu bolesna historia przesiedleń wpłynęła na lokalne społeczności Jarosławia i okolic, gdzie trafiło wiele rodzin ze Lwowa. Dzięki ich obecności wzbogaciło się życie kulturalne i społeczne regionu.
– To wystawa nie tylko o przeszłości, ale i o wartościach, które wciąż mają znaczenie – mówi Mateusz Werner, Dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa Narodowego UMWP. – Chcemy przypomnieć o znaczeniu tradycji, dziedzictwa i pamięci jako filarów naszej tożsamości.
Wydarzenie wpisuje się w program Festiwalu Dziedzictwa Kresów, a jego organizatorami są Województwo Podkarpackie oraz Gmina Lubaczów. Operatorem wystawy jest Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, a partnerami – Stowarzyszenie Dziedzictwo Kresów oraz Powiat Jarosławski. Ekspozycję będzie można oglądać do 31 października 2025 roku.
Wśród eksponatów znalazły się materiały ze zbiorów kilku muzeów – w Jarosławiu, Stalowej Woli i Przemyślu – oraz prywatnych kolekcji. Dodatkowo zaprezentowano archiwalne fotografie i dokumenty m.in. z Biblioteki Ossolineum, Archiwum Państwowego w Przemyślu, Archiwum ONZ i IPN.
To wystawa, która skłania do refleksji. Przypomina o tym, jak kruche potrafi być poczucie bezpieczeństwa, jak silna może być ludzka pamięć i jak wielkie znaczenie mają wspomnienia zapisane w małych przedmiotach. Warto ją zobaczyć – nie tylko dla historii, ale i dla ludzi, którzy tę historię tworzyli.
fot. Danuta Wojtyna









