Remont niedokończony, towar niezgodny z opisem, a sprzedawca lub wykonawca nagle przestaje odbierać telefony – to scenariusz, który zna coraz więcej osób. Choć w pierwszej chwili wydaje się, że odzyskanie pieniędzy graniczy z cudem, w praktyce istnieje kilka skutecznych narzędzi prawnych, które pozwalają upomnieć się o swoje prawa. O tym, jak działać krok po kroku i jak odzyskać pieniądze, rozmawiamy z prawnikami i przedstawicielami organizacji konsumenckich z Podkarpacia.
Krok 1: Dokumentuj wszystko od początku
Pierwszym i najważniejszym elementem każdej sprawy jest dokumentacja.
– „Zachowujmy wszystkie faktury, umowy, potwierdzenia przelewów i korespondencję, nawet SMS-y. To dowody, które w przypadku sporu mogą przesądzić o wyniku postępowania” – wyjaśnia adwokat Marta Szymańska.
Warto też na bieżąco robić zdjęcia postępu prac (lub ich braku), a w przypadku zakupów internetowych – zachować zrzuty ekranu oferty. Taki materiał stanowi podstawę zarówno do reklamacji, jak i ewentualnego pozwu.
Krok 2: Reklamacja lub wezwanie do zapłaty
Kiedy wykonawca nie wywiązuje się z umowy, pierwszym formalnym krokiem powinna być reklamacja lub pisemne wezwanie do zapłaty. W dokumencie trzeba wskazać, czego żądamy – np. zwrotu wpłaconej zaliczki, naprawy szkody, wykonania prac w określonym terminie lub obniżenia ceny.
– „Taki list najlepiej wysłać listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Daje to dowód, że druga strona została oficjalnie poinformowana o naszym roszczeniu” – dodaje mecenas Szymańska.
Jeśli problem dotyczy sklepu internetowego, konsument ma dodatkową ochronę – może skorzystać z prawa odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni, bez podawania przyczyny.
Krok 3: Pomoc instytucji i rzecznika konsumentów
Jeżeli sprzedawca lub wykonawca ignoruje reklamację, nie trzeba od razu iść do sądu. Warto skorzystać z pomocy miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów – to bezpłatna forma wsparcia.
– „Rzecznik może pomóc w sformułowaniu pisma, wezwać przedsiębiorcę do ugody, a nawet reprezentować konsumenta przed sądem” – wyjaśnia powiatowy rzecznik konsumentów.
W województwie podkarpackim coraz częściej korzysta się też z pomocy Inspekcji Handlowej czy Arbitrażu Konsumenckiego, które pomagają rozstrzygać spory bez kosztownego procesu.
Krok 4: Postępowanie sądowe i elektroniczne postępowanie upominawcze
Jeśli polubowne metody zawiodą, pozostaje droga sądowa. W przypadku roszczeń pieniężnych do 75 000 zł można skorzystać z tzw. elektronicznego postępowania upominawczego (EPU), prowadzonego przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.
Pozew składa się online, a koszt to zaledwie 1,25% wartości roszczenia. W sprawach o wyższą wartość – lub bardziej skomplikowanych – konieczne może być tradycyjne postępowanie cywilne.
– „Warto rozważyć mediację, szczególnie gdy chodzi o lokalnych wykonawców. Często udaje się w ten sposób uniknąć długotrwałego procesu i kosztów” – zauważa adwokat Michał Bartosz.
Krok 5: Egzekucja komornicza – ostatni etap
Nawet wyrok sądu nie zawsze oznacza natychmiastowy zwrot pieniędzy. Jeśli dłużnik nie płaci dobrowolnie, trzeba skierować sprawę do komornika.
Komornik może zająć rachunek bankowy, wynagrodzenie, a nawet samochód czy nieruchomość dłużnika. Warto jednak wiedzieć, że egzekucja wiąże się z dodatkowymi kosztami i wymaga cierpliwości.
Dlatego – jak podkreślają eksperci – zawsze lepiej próbować dojść do porozumienia na wcześniejszym etapie.
Lokalny kontekst: coraz więcej skarg w regionie
Na Podkarpaciu w ostatnich latach liczba zgłoszeń dotyczących nierzetelnych firm remontowych i sklepów internetowych wzrosła o blisko 30%. Najwięcej skarg dotyczy zaliczek pobranych z góry oraz niewykonanych usług.
– „Problem nasilił się po pandemii, gdy wiele osób zaczęło zlecać remonty bez podpisywania umów. Niestety, brak formalności to otwarta furtka dla nieuczciwych wykonawców” – komentuje rzecznik konsumentów.
Warto więc pamiętać, że podstawą bezpieczeństwa jest umowa na piśmie – nawet najprostsza, ale zawierająca terminy, zakres prac i kwotę wynagrodzenia.
Odzyskanie pieniędzy od nierzetelnego wykonawcy czy sprzedawcy nie jest niemożliwe – wymaga jednak konsekwencji, cierpliwości i znajomości procedur. Zbieraj dowody, pisz pisma, korzystaj z pomocy rzecznika i nie bój się sądu.
Jak podkreśla adwokat Szymańska:
– „W Polsce konsument nie jest bezbronny. Prawo stoi po jego stronie – trzeba tylko wiedzieć, jak z niego skorzystać.”


Na stronie vinted dogadałam sie z dziewczyną ze kupie od niej telefon wysłała mi link i weszłam strona wyglądała bardzo wiarygodnie kupiłam telefon zostały pobrane pieniądze a strona sie zatrzymała napisałam do dziewczyny o co chodzi powiedziała ze nie wie probowałam dzwonic i pisac ale nic prosze mi jakoś pomóc
Dziękujemy za opisanie sytuacji. Z przekazanych informacji wynika, że mogło dojść do próby oszustwa polegającego na przekierowaniu poza oficjalną platformę Vinted. W takiej sytuacji zalecamy jak najszybsze podjęcie kilku kroków:
• skontaktować się z bankiem lub operatorem płatności w celu zgłoszenia transakcji i próby jej cofnięcia,
• zgłosić sprawę bezpośrednio do Vinted poprzez centrum pomocy – nawet jeśli transakcja odbyła się poza platformą,
• zabezpieczyć dowody (link, potwierdzenie płatności, korespondencję),
• zgłosić sprawę na Policję jako podejrzenie oszustwa internetowego.
Niestety w takich przypadkach szybka reakcja ma kluczowe znaczenie. Życzymy powodzenia i mamy nadzieję, że sprawę uda się pozytywnie rozwiązać.