Martwy niedźwiedź znaleziony na terenie Jaślisk, co wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców oraz opinii publicznej. Sprawa szybko trafiła do mediów, a głos w tej kwestii zabrał Polski Związek Łowiecki (PZŁ).
W oficjalnym stanowisku podkreślono, że nie ma żadnych dowodów wskazujących na udział myśliwych w tym zdarzeniu. Według informacji przekazanych przez PZŁ, w ostatnim czasie w okolicy odbywały się jedynie polowania na sarny i dziki, jednak podczas nich nie oddano żadnego strzału.
Eksperci zwracają również uwagę na lokalizację Jaślisk – miejscowość leży tuż przy granicy ze Słowacją. W tym kraju odstrzał niedźwiedzi brunatnych jest dozwolony na mocy obowiązujących przepisów. Nie można więc wykluczyć, że martwe zwierzę przywędrowało z terytorium sąsiedniego państwa.
Polski Związek Łowiecki stanowczo potępił wszelkie nielegalne działania wobec zwierząt i wyraził nadzieję, że sprawcy tego zdarzenia zostaną jak najszybciej ustaleni przez odpowiednie służby.
Sprawa pozostaje otwarta, a jej wyjaśnienie leży obecnie w rękach organów ścigania. Dla wielu mieszkańców Podkarpacia, gdzie niedźwiedzie są symbolem dzikiej przyrody Karpat, to wydarzenie jest powodem do niepokoju i refleksji nad koniecznością skuteczniejszej ochrony tych zwierząt.

