Mecz Polska – Holandia rozpoczął się dla biało-czerwonych w sposób, którego niewielu się spodziewało. Po pierwszych 45 minutach to reprezentacja Polski schodziła do szatni z prowadzeniem 1:0, a autorem gola był Jakub Kamiński. Skrzydłowy FC Koeln nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale był jednym z najważniejszych zawodników pierwszej części spotkania.
Zalewski miał piłkę meczową już w 2. minucie
Spotkanie mogło rozpocząć się dla Polaków idealnie. Już w drugiej minucie Nicola Zalewski stanął przed świetną szansą, jednak z kilku metrów posłał piłkę obok bramki. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się komentarze, w których określano tę sytuację jako „pudło meczu”.
Szybka zmiana i mieszane oceny
W 13. minucie Jan Urban został zmuszony do wprowadzenia Bartosza Kapustki za kontuzjowanego Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik Legii nie miał jednak udanej pierwszej połowy – często gubił się w środku pola i był krytykowany przez komentujących za brak pewności i wpływu na grę.
Kędziora zaskoczył. Jeden z najlepszych na boisku
Choć uwaga kibiców koncentrowała się na ofensywie, jednym z najbardziej pozytywnych bohaterów pierwszej części meczu był Tomasz Kędziora. Grając jako środkowy obrońca, imponował ustawieniem, skutecznością w odbiorach i przerywaniu akcji rywali. Komentatorzy podkreślali, że poradził sobie lepiej, niż wielu się spodziewało.
Gol Kamińskiego i akcja, którą zachwycali się kibice
W 43. minucie Polacy przeprowadzili swoją najlepszą akcję pierwszej połowy – dynamiczną, dokładną, z płynnym przerzutem i idealnym wykończeniem. To po niej Jakub Kamiński zdobył bramkę dającą prowadzenie 1:0. Kibice i dziennikarze zgodnie określali tę akcję jako jedną z najładniejszych w ostatnich meczach reprezentacji.
Robert Lewandowski, który wrócił do kadry po długiej podróży i z ograniczonym udziałem w treningach, również dołożył swoją cegiełkę, notując asystę przy tym golu.
Na trybunach panowała gorąca atmosfera, a zorganizowany doping był odczuwalny od pierwszych minut.
Wynik meczu Polska – Holandia 1:1

