W czwartek, 11 lipca, w Rzeszowie odbyły się uroczystości upamiętniające ludobójstwo na Kresach, dokonane w czasie II wojny światowej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach zamieszkujących tereny wschodnie dawnej Rzeczypospolitej. Data ta ma wymiar symboliczny – właśnie 11 lipca 1943 roku miała miejsce tzw. „Krwawa Niedziela”, najtragiczniejszy dzień w historii tych zbrodni.
Obchody rozpoczęły się Mszą Świętą odprawioną w intencji pomordowanych w kościele pw. Świętego Krzyża w Rzeszowie. Uroczystej liturgii przewodniczył ksiądz prałat Władysław Jagustyn, który w swoim kazaniu podkreślił wagę pamięci historycznej oraz konieczność modlitwy za dusze ofiar.
Po nabożeństwie uczestnicy zgromadzili się przy tablicy pamiątkowej, gdzie w atmosferze skupienia i zadumy odbyły się oficjalne przemówienia. Swoją obecnością wydarzenie uświetnili m.in. posłowie na Sejm RP Ewa Leniart i Krzysztof Sobolewski, starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz oraz wicestarosta Jerzy Bednarz.
Głównym przesłaniem uroczystości było nie tylko upamiętnienie tragedii, ale także apel o godne miejsca pamięci dla ofiar oraz dążenie do historycznej prawdy. Jak podkreślali uczestnicy, nie wolno zapominać o tysiącach dzieci, kobiet i starców zamordowanych wyłącznie z powodu swojej narodowości.
Wydarzenie zakończyło się symbolicznym złożeniem wiązanek kwiatów i zapaleniem zniczy. Ten gest był wyrazem szacunku oraz pamięci o Polakach, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Rzeszowskie obchody wpisują się w ogólnopolskie działania na rzecz upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Kresach, które do dziś pozostaje bolesną kartą historii Polski.











