S19 Via Carpatia na Podkarpaciu była głównym tematem konferencji prasowej posłów na Sejm RP: Ewy Leniart, Rafała Webera oraz Tadeusza Chrzana. Parlamentarzyści przedstawili ustalenia po interpelacji skierowanej do rzeszowskiego oddziału GDDKiA oraz po kontroli poselskiej w Ministerstwie Infrastruktury. Według nich realizacja południowych odcinków trasy, ważnych dla rozwoju regionu i komunikacji z granicą w Barwinku, jest poważnie zagrożona terminowo.
Posłowie alarmują w sprawie S19. Chodzi o odcinki na południe od Rzeszowa
Budowa drogi ekspresowej S19, będącej częścią międzynarodowego korytarza Via Carpatia, ponownie znalazła się w centrum politycznej i regionalnej dyskusji. Podczas konferencji prasowej posłowie na Sejm RP Ewa Leniart, Rafał Weber oraz Tadeusz Chrzan przedstawili informacje, które — jak podkreślali — uzyskali po interpelacji skierowanej do rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz po kontroli poselskiej w Ministerstwie Infrastruktury.
Tematem wystąpienia była S19 Via Carpatia na Podkarpaciu, szczególnie jej południowe odcinki prowadzące od Rzeszowa w kierunku Barwinka i granicy państwa. Parlamentarzyści wskazywali, że inwestycja ma kluczowe znaczenie nie tylko dla województwa podkarpackiego, ale również dla całej Polski Wschodniej.
Jak mówiła poseł Ewa Leniart, ustalenia, które były powodem wcześniejszej interwencji w GDDKiA, zostały potwierdzone. Wskazała przede wszystkim na sytuację na odcinku Iskrzynia–Miejsce Piastowe/Dukla, określanym w wypowiedziach posłów jako odcinek, z którego wykonawca — firma Mostostal Warszawa — miał opuścić teren budowy. Według przekazanych informacji sprawa dotyczy kontraktu na odcinek S19 o długości około 12,5 km.
Posłowie tłumaczyli, że problem ma wynikać ze zmiany warunków realizacji inwestycji, związanych z postanowieniami Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Według przedstawionych informacji zmiany te miałyby zwiększyć wartość kontraktu o ponad 450 mln zł. Parlamentarzyści podkreślali, że wobec braku jednoznacznego stanowiska inwestora wykonawca zdecydował się na zejście z placu budowy.
Jednocześnie, jak przekazano podczas konferencji, rzeszowski oddział GDDKiA uznaje wypowiedzenie kontraktu przez wykonawcę za nieskuteczne i wzywa firmę do powrotu na budowę.
„To tylko wierzchołek góry lodowej”
Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury, ocenił, że problemy na jednym z odcinków S19 nie są jednostkowe. Według niego zebrane informacje wskazują na szerszy problem dotyczący południowej części trasy.
Poseł przedstawił dane, które — jak zaznaczył — parlamentarzyści otrzymali po kontroli poselskiej w Ministerstwie Infrastruktury. Dotyczą one zaawansowania czasowego i rzeczowego poszczególnych kontraktów.
Największe różnice, według przedstawionych danych, mają dotyczyć między innymi odcinka Dukla–Barwinek. Tam zaawansowanie czasowe kontraktu określono na 92 proc., natomiast zaawansowanie rzeczowe na 12,73 proc.
Kolejny wskazany odcinek, Domaradz–Iskrzynia, ma mieć 96 proc. zaawansowania czasowego i 13,37 proc. zaawansowania rzeczowego. Jak mówił Rafał Weber, zgodnie z harmonogramem ten fragment miał zostać oddany do użytkowania w połowie bieżącego roku.
Wśród pozostałych odcinków wymieniono również:
- Lutcza–Domaradz – 31 proc. zaawansowania czasowego i 0 proc. rzeczowego, trwa etap projektowania,
- Jawornik–Lutcza – 22 proc. zaawansowania czasowego i 0 proc. rzeczowego, przy 68 proc. zaawansowania prac projektowych,
- Babica–Jawornik – 91 proc. zaawansowania czasowego i 79 proc. rzeczowego,
- Rzeszów Południe–Babica – 77 proc. zaawansowania czasowego i 58 proc. rzeczowego,
- Sokołów Małopolski–Jasionka – 91 proc. zaawansowania czasowego i niespełna 65 proc. rzeczowego.
Zdaniem posłów takie proporcje pokazują, że część terminów wynikających z umów może być trudna do utrzymania. Rafał Weber ocenił, że w przypadku niektórych fragmentów opóźnienia mogą być liczone nie w miesiącach, ale w latach.
Posłowie zapowiadają powołanie zespołu ds. Via Carpatii
Podczas konferencji poinformowano również o planach powołania parlamentarnego zespołu do spraw budowy Via Carpatii. Rafał Weber zapowiedział, że wniosek w tej sprawie ma zostać złożony podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.
Zespół ma skupiać nie tylko parlamentarzystów z Podkarpacia, ale także z województw, przez które przebiega korytarz Via Carpatia, między innymi lubelskiego i podlaskiego. Według zapowiedzi posłów jego zadaniem będzie regularne monitorowanie postępu inwestycji, uzyskiwanie informacji od Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA oraz wywieranie presji na sprawną realizację trasy.
Parlamentarzyści podkreślali, że chcą zaprosić do prac zespołu również posłów koalicji rządzącej z Podkarpacia. Jak argumentowali, sprawa S19 powinna być traktowana ponad bieżącym sporem politycznym, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa, komunikacji i rozwoju gospodarczego regionu.
Znaczenie S19 dla Podkarpacia
Poseł Tadeusz Chrzan zwracał uwagę, że Via Carpatia to nie tylko droga o znaczeniu regionalnym. W jego ocenie trasa ma ogromne znaczenie gospodarcze dla Polski Wschodniej, ale także strategiczne i militarne, zwłaszcza w kontekście sytuacji za wschodnią granicą.
S19 ma docelowo połączyć północ i południe kraju, tworząc ważny korytarz komunikacyjny od granicy z Litwą po granicę ze Słowacją. Na Podkarpaciu szczególne znaczenie mają odcinki prowadzące od Rzeszowa w kierunku Barwinka. Dla mieszkańców regionu oznaczają one nie tylko szybszy dojazd, ale także większe szanse inwestycyjne, lepsze połączenia z innymi województwami i wzmocnienie pozycji gospodarczej południowo-wschodniej Polski.
Posłowie wskazywali, że opóźnienia na tej trasie mogą uderzyć w rozwój Podkarpacia. W ich ocenie konieczne jest wyjaśnienie przyczyn problemów, poprawa dialogu z wykonawcami oraz bieżące informowanie opinii publicznej o stanie prac.
Spór o odpowiedzialność i apel do parlamentarzystów
W trakcie konferencji nie zabrakło krytyki pod adresem Ministerstwa Infrastruktury oraz obecnego rządu. Posłowie zarzucali stronie rządowej brak skutecznego nadzoru nad inwestycją i niewystarczający dialog z wykonawcami. Odnosili się także do przebiegu kontroli poselskiej w ministerstwie, twierdząc, że nie otrzymali na miejscu oczekiwanych dokumentów i musieli czekać na informacje przesłane później drogą mailową.
Rafał Weber podkreślał, że zejście wykonawcy z placu budowy jest rozwiązaniem ostatecznym i — jak mówił — najgorszym możliwym scenariuszem dla inwestycji. Według niego sprawa prawdopodobnie zakończy się w sądzie, a dokończenie odcinka będzie wymagało nowego postępowania przetargowego. Poseł szacował, że samo opóźnienie na tym fragmencie może wynieść co najmniej trzy i pół roku.
Parlamentarzyści zaapelowali także do posłów koalicji rządzącej z Podkarpacia o większe zaangażowanie w temat S19. Ich zdaniem inwestycja powinna być jednym z priorytetów regionalnej reprezentacji parlamentarnej, niezależnie od partyjnych podziałów.
Sprawa budowy S19 na południe od Rzeszowa będzie prawdopodobnie wracać w kolejnych tygodniach. Posłowie zapowiadają dalsze działania kontrolne i regularne domaganie się informacji o postępach prac. Dla mieszkańców Podkarpacia to temat szczególnie istotny, bo od tempa realizacji tej inwestycji zależy przyszły układ komunikacyjny regionu, jego dostępność i możliwości gospodarcze.


[…] filarem są informacje o infrastrukturze. Remont mostu, modernizacja ulicy, nowy odcinek chodnika, zmiana organizacji ruchu czy rozbudowa […]