Śmieci w lasach to problem, który z roku na rok narasta i staje się coraz bardziej kosztowny. W ubiegłym roku Lasy Państwowe wydały aż 34 miliony złotych na usuwanie odpadów pozostawionych w polskich lasach. To równowartość zakupu niemal 50 w pełni wyposażonych karetek pogotowia. Pieniądze, które mogłyby służyć ludziom, wydawane są na sprzątanie po osobach, które traktują las jak dzikie wysypisko.
Do lasów trafiają nie tylko plastikowe torby, puszki czy butelki, ale też zużyty sprzęt elektroniczny, odpady budowlane, stare meble, a nawet niebezpieczne substancje chemiczne. Wywożone są tam także opony czy resztki z produkcji spożywczej. Najwięcej kosztuje utylizacja odpadów toksycznych, które mogą zatruwać glebę, wodę i powietrze.
Leśnicy przypominają, że każda wizyta w lesie wymaga przestrzegania kilku prostych zasad. Przede wszystkim – nie zostawiamy po sobie śmieci. Wszystko, co przynosimy ze sobą, powinno wrócić z nami do domu. Pusta butelka czy torba foliowa nie waży więcej niż wtedy, gdy była pełna, a jej porzucenie staje się ogromnym problemem dla środowiska.
Śmieci to jednak nie tylko kłopot estetyczny. Wyrzucone odpady stanowią realne zagrożenie dla zwierząt. Plastikowe butelki czy puszki mogą stać się pułapką dla owadów, ptaków i ssaków. Zdarzały się przypadki, gdy sarna utknęła głową w plastikowym kanistrze, co skończyło się dla niej tragicznie.
Nie wolno także zapominać o zagrożeniu pożarowym. W czasie upałów sucha ściółka może zapalić się od najmniejszej iskry – nawet tej pochodzącej z silnika samochodu. Dlatego obowiązuje zakaz wjazdu do lasów pojazdami mechanicznymi, rozpalania ognisk poza wyznaczonymi miejscami oraz palenia papierosów. Niedopałek może spowodować pożar, który w kilka minut strawi setki hektarów.
Kolejną ważną zasadą jest zachowanie dystansu wobec dzikich zwierząt. Spotkanie sarny, jelenia czy dzika nie powinno kończyć się próbą zrobienia selfie czy zbliżania się do zwierzęcia. To wywołuje u nich stres i może być dla nich niebezpieczne. Dotyczy to także młodych osobników – nawet jeśli wyglądają na porzucone, najczęściej ich matka jest w pobliżu. Zabierając je z lasu, wyrządzamy im krzywdę.
Leśnicy apelują: dbajmy wspólnie o nasze lasy. Jeśli każdy z nas podczas spaceru zabierze ze sobą choć kilka znalezionych śmieci, przyroda odwdzięczy się czystym i bezpiecznym środowiskiem. To niewielki wysiłek, a ogromna pomoc.

