Szpitale na Podkarpaciu alarmują: brakuje pieniędzy na leczenie

Coraz głośniej słychać głosy dyrektorów szpitali i samorządowców, że szpitale na Podkarpaciu znalazły się w dramatycznej sytuacji finansowej. Powód? Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłaca pieniędzy za tzw. nadwykonania, czyli usługi medyczne wykonane ponad limit określony w kontraktach. W efekcie placówki muszą odkładać planowe zabiegi, ograniczać przyjęcia pacjentów i szukać oszczędności kosztem leczenia.

Niewypłacone miliony i rosnące długi

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed Szpitalem Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie parlamentarzyści i samorządowcy z Podkarpacia wskazywali, że sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. NFZ – jak podkreślali – zalega z płatnościami w ogromnych kwotach: 74 miliony złotych w przypadku rzeszowskiego szpitala wojewódzkiego i 9,5 miliona złotych w Leżajsku.

Podobne problemy dotykają mniejszych placówek – np. szpital w Jarosławiu czeka na 8,5 miliona złotych. To pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój i modernizację, tymczasem brakuje ich nawet na bieżące funkcjonowanie.

„To nie jest tylko problem liczb i budżetów – za tym stoją ludzie. Pacjenci, którzy czekają na endoprotezy, operacje, a przede wszystkim – na leczenie onkologiczne. Dla wielu z nich każdy miesiąc zwłoki może oznaczać tragedię” – mówili uczestnicy konferencji.

Szpitale w dylemacie: leczyć czy oszczędzać?

Brak środków z NFZ stawia dyrekcje szpitali w dramatycznym położeniu. Muszą one wybierać – czy realizować zabiegi planowe i ryzykować dalsze zadłużenie, czy też ograniczyć świadczenia, by przetrwać finansowo. To sytuacja, która zdaniem samorządowców nie powinna mieć miejsca w XXI wieku.

W Lubaczowie, gdzie reaktywowano porodówkę, personel już dziś martwi się o jej dalsze funkcjonowanie. „Nie można kazać kobietom rodzić na SOR-ze. To nie są standardy, na jakie zasługują Polki” – podkreślano.

Politycy: to początek „hybrydowej prywatyzacji”

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości nie mają wątpliwości – ich zdaniem obecna sytuacja to „planowana zapaść” prowadząca do hybrydowej prywatyzacji służby zdrowia. Jak argumentują, rząd, zamiast wspierać publiczne szpitale, kieruje fundusze do prywatnych klinik.

„Minister zdrowia mówi wprost: 30 procent szpitali to nadmiar. Jeśli ten plan zostanie zrealizowany, co trzecia placówka w kraju może zostać zamknięta. To oznacza dłuższe kolejki, mniej lekarzy i pacjentów pozostawionych samym sobie” – alarmowali posłowie.

Dodatkowo wskazano, że z funduszy KPO już teraz trafiły setki milionów złotych do prywatnych ośrodków, co ma – według polityków – potwierdzać kierunek prywatyzacyjny obecnej polityki zdrowotnej.

Samorządy: inwestycje mogą stanąć w miejscu

Marszałek województwa podkarpackiego przypomniał, że samorząd od lat inwestuje w rozwój podkarpackich placówek – od programów oddłużania po nowe projekty, takie jak Podkarpackie Centrum Chorób Serca (184 mln zł) czy Podkarpackie Centrum Medycyny Dziecięcej (780 mln zł).

Jednak brak płatności z NFZ może zagrozić tym inwestycjom. Szpitale, zamiast rozwijać infrastrukturę, będą zmuszone przeznaczać środki na bieżące wydatki – wypłaty, materiały medyczne i utrzymanie oddziałów.

„Nie da się budować nowoczesnej medycyny, kiedy szpitale muszą pożyczać, by zapłacić za leki czy prąd. Apelujemy do rządu o pilne rozwiązanie tego problemu” – mówili uczestnicy konferencji.

Brak planu finansowego NFZ – przyczyna chaosu?

Zdaniem ekspertów i polityków opozycji, jednym z głównych źródeł kryzysu jest brak aktualnego planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia. To oznacza, że płatnik publiczny nie ma jasno określonych środków, którymi może dysponować w danym roku.

Dodatkowo, większość przekazanych w ostatnim czasie pieniędzy została pochłonięta przez podwyżki wynagrodzeń w sektorze medycznym, co pogłębiło deficyt. Szacuje się, że do końca roku może zabraknąć nawet 3,5 miliarda złotych, a w 2026 roku – nawet 24 miliardów.

Sytuacja finansowa podkarpackich szpitali jest dziś jednym z najpoważniejszych wyzwań dla regionu. Zaległe płatności z NFZ przekraczają setki milionów złotych, a kolejne inwestycje stoją pod znakiem zapytania. Samorządy, lekarze i politycy apelują do Ministerstwa Zdrowia o natychmiastowe działania.

W konferencji wzięli udział posłowie na Sejm RP: Ewa Leniart, Tadeusz Chrzan, Teresa Pamuła, Marcin Warchoł oraz Jan Warzecha, a także wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg.

Jak podkreślali uczestnicy spotkania, w tym sporze nie chodzi o politykę – lecz o zdrowie i życie mieszkańców Podkarpacia.

Jeden komentarz
  1. Plan finansowy NFZ na 2025 rok został niedawno zwiększony o 3,5 mld zł dzięki dodatkowej dotacji z budżetu państwa, o którą zabiegała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Dzięki temu Podkarpacki NFZ również zwiększył swój plan – o 297 mln zł.
    Obecnie finalizujemy pierwszą serię aneksów dla placówek medycznych. To środki za nadwykonania nielimitowane dla dzieci z Funduszu Medycznego za II kwartał o wartości ponad 53 mln zł, które już trafiły do podmiotów leczniczych.
    Same szpitale otrzymały już aneksy na prawie 28 mln zł. Ponad 80% z nich już zostało podpisanych.

    Kolejnym etapem będzie uregulowanie nadwykonań za leki w programach lekowych i chemioterapii. Priorytetowo podchodzimy też do onkologii. Minister Zdrowia w ostatnim obwieszczeniu wprowadziła 13 nowych terapii stosowanych w chorobach kobiecych – m.in. raku piersi, jajnika, jajowodu oraz w endometriozie. Dlatego jako jedne z pierwszych rozliczamy nadwykonania za leki w programie leczenia raka piersi. To jeden z największych programów populacyjnych, gdzie rozszerzenia refundacji mają największy wpływ na koszty świadczeń.

    Obecne umowy są zabezpieczone – płacimy faktury do wysokości umów w każdym miesiącu. Świadczenia pilne, ratujące życie są i będą realizowane. Przesuwanie zabiegów, jeśli będzie miało miejsce, powinno dotyczyć planowych zabiegów i zawsze musi być poprzedzone decyzjami medycznymi.

    Środki na finansowanie nadwykonań są przekazywane z Ministerstwa Zdrowia, a nasze działania są prowadzone etapowo. Po zakończeniu podpisywania pierwszych aneksów, będziemy przekazywać kolejną ich część. Symulacja aneksów za II kwartał dla szpitali to kwota ponad 38,5 mln zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informacje

Zdobądź najświeższe informacje!

Wyślemy najświeższe informacje prosto na Twojego maila