Tropem Wilczym w Sokołowie Małopolskim: 118 osób pobiegło w Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Tropem Wilczym w Sokołowie Małopolskim znów zgromadził tłum uczestników. W lokalnej edycji Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych na starcie stanęło 118 osób – to najwyższa frekwencja w historii wydarzenia w Sokołowie Małopolskim.

Symboliczny dystans 1963 metry

Uczestnicy mieli do pokonania 1963 metry. Ten dystans nie jest przypadkowy – nawiązuje do roku śmierci Józefa „Lalka” Franczaka, uznawanego za ostatniego z Żołnierzy Wyklętych, który zginął w 1963 roku. W tym biegu nie ścigano się o miejsca ani o wynik, choć nieoficjalnie warto odnotować, że najlepszy czas był poniżej 8 minut. Najważniejsze było jednak samo ukończenie trasy i oddanie hołdu tym, którzy po wojnie nie złożyli broni.

Głos Prezydenta RP i przesłanie organizatorów

Do uczestników skierowane zostało także przesłanie Prezydenta RP Karola Nawrockiego. W liście podkreślił, że sportowemu wyzwaniu powinna towarzyszyć refleksja i pamięć o tych, którzy „nigdy nie ugięli się przed czerwonym terrorem”, a także o wszystkich, którzy po 1945 roku kontynuowali walkę z nowym okupantem.

Podczas wydarzenia głos zabrał również burmistrz Gminy i Miasta Sokołów Małopolski Andrzej Kraska. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a obowiązkiem kolejnych pokoleń pozostaje pielęgnowanie pamięci o tych, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę. Zaznaczył też, że rekordowa liczba uczestników pokazuje, jak silna jest wśród mieszkańców potrzeba wspólnego przeżywania historii i wartości patriotycznych.

Od przedszkolaka po seniora – bieg, który łączy pokolenia

Na trasie widać było pełen przekrój wieku. Najmłodszy uczestnik miał niespełna cztery lata, najstarszy – ponad siedemdziesiąt. Pojawiły się całe rodziny, które potraktowały ten bieg jako wspólne, symboliczne przejście przez historię.

Jedna z uczestniczek, Dorota Kroczek z Trzebosi, zwracała uwagę, że w wydarzeniu chodzi nie tylko o pamięć, ale też o promowanie aktywności wśród najmłodszych. Jak mówiła z uśmiechem, jej młodszy syn ruszył na trasę z rowerkiem, ale po drodze go zostawił i dzielnie pokonał dystans razem z rodziną – częściowo „na baranka”.

Strażacy, strzelcy i zabezpieczenie trasy

W biegu pobiegli także strażacy z okolicznych jednostek OSP – z Sokołowa Małopolskiego, Wólki Niedźwiedzkiej oraz Kątów Trzebuskich. W praktyce nie kończyło się na samym starcie: druhowie wspierali organizację wydarzenia, pomagali w zabezpieczeniu medycznym i logistycznym.

W działania porządkowe włączyli się również strzelcy z Jednostki Strzeleckiej 1914 im. ppor. Jakuba Darochy w Sokołowie Małopolskim. Wraz z policją czuwali nad bezpieczeństwem uczestników na trasie prowadzącej w ruchu ulicznym.

Medale i podziękowania dla uczestników

Na mecie na biegaczy czekały pamiątkowe medale. Wręczali je burmistrz Andrzej Kraska, zastępca burmistrza Sławomir Ożóg oraz radny powiatu rzeszowskiego Stanisław Kula. W wydarzeniu wystartował także radny powiatu Tadeusz Chmiel.

Sokołowska edycja „Tropem Wilczym” po raz kolejny pokazała, że pamięć historyczna może łączyć ludzi bardzo skutecznie – bez względu na wiek. A przy okazji robi coś jeszcze: wyciąga z domów, zachęca do ruchu i buduje wspólnotę, której na co dzień często nam brakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informacje

Zdobądź najświeższe informacje!

Wyślemy najświeższe informacje prosto na Twojego maila