Kiedy Natalia Szymańska stworzyła swój pierwszy krem, nie myślała jeszcze o firmie czy sklepie internetowym. Chciała pomóc swojemu młodszemu synowi i połączyć kosmetyki z pasją do ziół. Efekt? Prosty słoiczek, który szybko wzbudził zachwyt wśród rodziny i znajomych. Dziś, pięć lat później, jej marka Tyma Herbs to jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm kosmetycznych w regionie, a o jej produktach piszą takie magazyny jak Forbes Women, Zwierciadło, Elle czy Pani.
Od Politechniki Rzeszowskiej do świata beauty
Historia Natalii Szymańskiej pokazuje, że pasja może stać się pomysłem na życie. Absolwentka Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej przez lata pracowała w największej sieci perfumerii w Europie. Zaczynała od prostych zadań, szybko jednak awansowała, zdobywając doświadczenie i wiedzę o pielęgnacji, potrzebach klientek i technologii największych światowych marek.
– Przez dekadę pracy w branży beauty zrozumiałam, że prawdziwa skuteczność kosmetyków to nie tylko efekt ich stosowania, ale podejście holistyczne do zdrowia i urody – podkreśla Szymańska.
Zioła, które zmieniły życie
Inspiracją do stworzenia własnej firmy były problemy zdrowotne syna Tymoteusza. To właśnie wtedy Natalia odkryła ogromny potencjał ziół i postanowiła rozwijać wiedzę w tym kierunku. Ukończyła studia podyplomowe z fitoterapii, została dyplomowanym fitoterapeutą i opracowała recepturę pierwszej Olejanki Dzika – kosmetyku, który szybko stał się bestsellerem.
Nazwa firmy nie jest przypadkowa. „Tyma” to hołd dla synów – Tymoteusza i Maksymiliana.
Kosmetyki, które łączą tradycję z innowacją
Tyma Herbs działa w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym Aeropolis w Jasionce. To tutaj powstają produkty łączące tradycję zielarską z najnowszymi osiągnięciami nauki. W ofercie są m.in. Olejanki – naturalne kremy i sera na bazie roślinnych ekstraktów – oraz Ziołuny, czyli esencje oparte na pojedynczych ziołach.
Największym hitem pozostaje Olejanka Dzika z ekstraktami z dzikiej róży, olejem z opuncji figowej i masłem cupuacu. Klientki cenią ją za skuteczność i wyjątkowy skład. W portfolio marki znajdują się także Rumiana, Naga czy Święta, a ostatnio również Wiecznie Młoda – maska i krem pod oczy, które szybko zdobyły popularność.
Zioła z Bieszczadów i Kaszub
Siłą kosmetyków Tyma Herbs są najwyższej jakości surowce. Zioła pochodzą z ekologicznych upraw w Bieszczadach, na Roztoczu oraz Pomorzu. Zbierane są ręcznie, suszone tradycyjnie i przechowywane w specjalnych warunkach. Dopiero tuż przed użyciem trafiają do laboratorium, by zachować pełnię swoich właściwości.
Produkcja ekstraktów ziołowych trwa nawet 8 tygodni, co daje gwarancję maksymalnej skuteczności.
Rozwój firmy i wizja na przyszłość
Początki były skromne – pierwsze paczki Natalia pakowała w domu, nocami, gdy dzieci spały. Dziś Tyma Herbs zatrudnia kilkanaście osób, a jej produkty trafiają do klientów w całej Polsce i za granicę. Marka rośnie w siłę, zwiększa produkcję, ale nie traci rodzinnego charakteru.
– Moim marzeniem nie jest masowa produkcja, ale utrzymanie najwyższej jakości i oryginalności naszych kosmetyków – mówi właścicielka.
Tyma Herbs to przykład firmy, która z Podkarpacia trafiła na półki obok światowych marek. To dowód, że naturalne kosmetyki z Podkarpacia mogą konkurować z najlepszymi i zdobywać serca klientów dzięki pasji, wiedzy i miłości do natury.



