Zbieranie zrzutów poroża – kiedy jest legalne i gdzie kończy się pasja

Zbieranie zrzutów poroża co roku przyciąga do lasów coraz więcej osób. Dla jednych to zwykłe hobby i sposób na kontakt z naturą, dla innych dodatkowy zarobek albo okazja do znalezienia okazu do prywatnej kolekcji. Problem pojawia się wtedy, gdy poszukiwanie leśnego „złota” przestaje być spokojnym spacerem, a zaczyna szkodzić zwierzętom i naruszać obowiązujące przepisy.

Przełom lutego i marca to czas, w którym samce jeleni naturalnie zrzucają poroże. Jest to element ich corocznego cyklu biologicznego. Poroże pełni ważną funkcję w okresie godowym – pozwala samcom demonstrować siłę, budować pozycję w stadzie i rywalizować o samice. Kiedy rykowisko dobiega końca, przestaje być potrzebne i odpada. W kolejnych miesiącach odrasta na nowo. To zresztą jedna z najszybciej rosnących tkanek w świecie zwierząt – potrafi przyrastać nawet o około 1,5 centymetra dziennie.

Dla przyrody jest to proces całkowicie naturalny. Dla ludzi – coraz częściej sezonowa aktywność, która z roku na rok zyskuje na popularności. Wiosną w lasach można spotkać naprawdę wielu poszukiwaczy poroża. Niekiedy jest ich więcej niż jesiennych grzybiarzy. I sam ten fakt nie byłby niczym niepokojącym, gdyby wszyscy działali zgodnie z zasadami.

Zbieranie zrzutów jest legalne, ale nie wszędzie i nie w każdej sytuacji. Można to robić na terenach leśnych zarządzanych przez Lasy Państwowe, o ile nie obowiązują tam szczególne ograniczenia. Inaczej wygląda to w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody – tam takie działania są zabronione. Istotne jest również to, co dokładnie zostanie znalezione. Jeżeli poroże znajduje się razem z czaszką, nie powinno być zabierane. Takie znalezisko należy zgłosić do nadleśnictwa albo Państwowej Straży Łowieckiej.

W ostatnich latach coraz częściej mówi się jednak nie o samym zbieraniu, lecz o sposobach, w jakie niektórzy próbują zdobyć zrzuty. I tu zaczynają się poważne problemy. Płoszenie zwierząt, wjeżdżanie quadami do ostoi zwierzyny, używanie petard czy rozciąganie linek między drzewami to działania nie tylko skrajnie nieodpowiedzialne, ale po prostu nielegalne. Zwierzęta w okresie zimowym i wczesnowiosennym są osłabione, mają ograniczone zasoby energii i potrzebują spokoju. Każde dodatkowe spłoszenie może mieć dla nich bardzo poważne konsekwencje.

Jak podkreśla Polski Związek Łowiecki, zrzut nie powinien być traktowany jak trofeum, które trzeba zdobyć za wszelką cenę. To element naturalnego cyklu życia zwierząt. W praktyce oznacza to jedno: las nie jest miejscem do urządzania pościgów za jeleniami ani wymuszania zrzucenia poroża. Tam, gdzie kończy się cierpliwe szukanie, a zaczyna presja na zwierzynę, kończy się też granica między pasją a łamaniem prawa.

Nie bez znaczenia pozostaje także wartość samego poroża. To właśnie ona napędza zainteresowanie zrzutami. Poroże wykorzystuje się do produkcji dekoracji, elementów wyposażenia wnętrz, galanterii, biżuterii, a nawet akcesoriów dla zwierząt. Na rynku wtórnym ceny potrafią być wysokie. W skupie kilogram poroża osiąga zazwyczaj od 90 do 150 złotych, a większe okazy mogą ważyć nawet po kilka czy kilkanaście kilogramów. W sprzedaży internetowej ceny bywają jeszcze wyższe – zależą od wielkości, formy i stanu zrzutu. Część surowca trafia również na rynki zagraniczne, między innymi do krajów azjatyckich, gdzie znajduje zastosowanie w przemyśle kosmetycznym oraz suplementacyjnym.

Rosnące zainteresowanie zrzutami sprawia, że potrzebna jest nie tylko znajomość przepisów, ale też zwykła odpowiedzialność. Osoby, które wybierają się do lasu w poszukiwaniu poroża, powinny pamiętać o podstawowych zasadach. Nie wolno wchodzić do ostoi zwierzyny i młodników, nie należy korzystać z pojazdów mechanicznych w miejscach niedozwolonych, nie można płoszyć zwierząt ani lekceważyć zakazów wstępu. To nie są drobne formalności. Od ich przestrzegania zależy spokój zwierzyny i zachowanie równowagi w lesie.

Sezon na leśne znaleziska dopiero się rozpoczyna, ale już teraz widać, że temat budzi duże emocje. Z jednej strony jest ciekawość, z drugiej moda, a czasem po prostu chęć szybkiego zysku. Tym bardziej trzeba przypominać, że przyroda nie jest magazynem rzeczy do zabrania. Ma swoje rytmy, swoje prawa i swoje granice. Człowiek powinien je uszanować.

Zbieranie zrzutów poroża może pozostać legalnym i spokojnym zajęciem, pod warunkiem że odbywa się z rozsądkiem. Bez pośpiechu, bez ingerowania w życie zwierząt i bez prób „pomagania” naturze na siłę. Bo las, szczególnie o tej porze roku, najbardziej potrzebuje właśnie spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informacje

Zdobądź najświeższe informacje!

Wyślemy najświeższe informacje prosto na Twojego maila