Zosia Nachman – to nazwisko coraz częściej pojawia się w rozmowach o młodych talentach artystycznych regionu. 13-letnia uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Jaśle była bohaterką 56. spotkania Klubu Ludzi z Pasją, które odbyło się 23 stycznia w Jasielskim Domu Kultury. Wiek uczestniczki mógłby sugerować dopiero początek drogi twórczej, jednak już pierwsze minuty spotkania pokazały, że mamy do czynienia z osobowością wyjątkowo świadomą i uważną na świat emocji.
Towarzysząca wydarzeniu kameralna wystawa prac Zosi oraz krótki film prezentujący jej artystyczną historię pozwoliły zajrzeć nie tylko w warsztat młodej twórczyni, ale przede wszystkim w jej sposób myślenia o sztuce. Zosia otwarcie mówiła o tym, że rysowanie zaczęło się od dziecięcej rywalizacji z utalentowaną starszą siostrą Antoniną. Z czasem porównywanie ustąpiło miejsca potrzebie tworzenia – cichej, osobistej i bardzo szczerej.
Kolor nie zawsze oznacza radość
Choć w jej pracach dominują intensywne barwy, trudno nazwać je beztroskimi. Inspiracje mangą i anime są wyraźne, ale nie dominują. To raczej punkt wyjścia do własnych poszukiwań. Rysunki Zosi często opowiadają o emocjach trudnych: smutku, napięciu, lęku, wewnętrznych konfliktach. Sama artystka zwracała uwagę na to, że dzieci i młodzież bywają postrzegani jako pozbawieni poważnych problemów, co nie zawsze ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Zosia świadomie nie nadaje swoim pracom tytułów. Pozostawia odbiorcy przestrzeń do interpretacji i własnych skojarzeń. To gest rzadki nawet u dojrzałych twórców, a u 13-latki robi szczególne wrażenie.
Między lękiem a odwagą
Jednym z ciekawszych wątków spotkania była opowieść o obrazie inspirowanym twórczością Stanisława Wyspiańskiego. Przedstawienie archanioła Michała – pomysł podsunęła babcia Zosi – stało się symbolem wewnętrznej walki dobra ze złem, strachu z odwagą, słabości z siłą. Praca nad obrazem była wymagająca i czasochłonna, ale – jak podkreślała młoda artystka – przyniosła ogromną satysfakcję.
Podczas rozmowy w JDK Zosia wielokrotnie wracała do myśli, że sztuka jest dla niej formą wyciszenia i rozmowy ze światem. Dzięki rysowaniu potrafi spojrzeć na rzeczywistość z dystansu i nazwać to, co trudno ubrać w słowa.
Talent zakorzeniony w rodzinie
Historia Zosi Nachman to także opowieść o rodzinie. Wrażliwość artystyczna obecna jest w żeńskiej linii od pokoleń. Babcia, mama i ciocie tworzyły lub tworzą w różnych technikach – od rysunku architektonicznego i malowania na szkle, po akryl i stylistykę łemkowską. Ta codzienna obecność sztuki wyraźnie ukształtowała młodą twórczynię.
Znakiem rozpoznawczym Zosi jest szkicownik i ołówek, które niemal zawsze ma przy sobie. Rysuje w domu, w podróży, na spotkaniach rodzinnych i wernisażach. Coraz śmielej sięga też po farby akrylowe, flamastry, długopisy, tworzy kolaże, krótkie formy komiksowe, a także rozwija zainteresowania grafiką cyfrową, m.in. podczas zajęć prowadzonych przez Fundację NABU.
Dojrzałość, która zostaje w pamięci
Spotkanie Klubu Ludzi z Pasją w Jaśle było czymś więcej niż prezentacją młodego talentu. Stało się opowieścią o wrażliwości, uważności i odwadze mówienia o emocjach. Zosia Nachman nie tylko rysuje – ona świadomie buduje własny język artystyczny. Spokojny, intensywny i zaskakująco dojrzały.
Oficjalnym partnerem motoryzacyjnym wydarzenia było Auto Podlasie Toyota Jasło.









